trendy

Raport I ECO’NSCIOUS ekologia moda design

Chociaż trudno wyobrazić sobie współczesny świat bez ogólnodostępnej technologii, należy zauważyć, że są osoby, które świadomie rezygnują z życia „online” i pozostają blisko natury. Angażują się w ekologiczne posłannictwo i edukację poprzez swoją sztukę, produkt, usługę. Nie są to tylko jednostki, ale świadomość ekologiczna zatacza już szersze kręgi. Zaczynamy głośno mówić o modzie zrównoważonej i etycznej, gdzie do produkcji wykorzystuje się naturalne i ekologiczne tkaniny, jak: jedwab organiczny, bawełna organiczna, a także len organiczny, Tencel®, poliester z recyklingu i skóra ekologiczna. Duże znaczenie ma wykorzystanie naturalnych produktów dostępnych lokalnie zarówno wśród artystów, designerów, jak i projektantów mody.

Poniżej przedstawiamy raport ECO’NSCIOUS – o wpływie ekologii na działania w sztuce, architekturze i designie.

Motyw I Liny

Niewątpliwie sznur jest jednym z elementów, który nawiązuje do marynarskiego stylu w modzie. Ciekawe są zestawienia, które łączą różne elementy i przyczyniają się powstania nowego rodzaju estetyki.

Tego lata jednym z fetyszy są liny. Istnieje wiele marek, które pokazały na wybiegach, że dobrze zrobiony marynarski węzeł, może nadać charakteru codziennej stylizacji. Podglądając znanych projektantów, stwierdzamy, że wykorzystanie sznura jest różnorodne. Tak samo wiele jest rodzajów sznurów do wykorzystania: grube, cienkie, syntetyczne, w soczystych letnich kolorach, pastelowe lub te wykonane z juty.

Lina może być dodatkiem do stylizacji w postaci drobnego elementu, jak np: taśma ozdobna, czy zapięcie. Może też być naszyjnikiem (jak u Poli Zag Braid Plait), ale również tworzyć podstawę sukienki jak np.: u J.W.Andersona. Można też użyć węzła marynarskiego jako inspiracji i stworzenia abstrakcyjnej formy wchodzącej w strefę sztuki, tak jak u Garetha Pugh w kolekcji SS2015.

Trend na sznury dobrze aplikuje „ulica”. W wielu europejskich miastach latem jest mnóstwo dziewczyn, które najczęściej liny używają jako paska, czy „uszu” do wakacyjnych toreb. Ale można iść dalej i aplikować trend na liny według własnej wyobraźni. Lato to czas, kiedy warto trochę eksperymentować! Zachęcamy!

Motyw I Origami

Origami to nowa odsłona minimalizmu. Inspiracje japońską sztuką składania papieru można odnaleźć nie tylko w otaczającej nas przestrzeni, ale również w modzie i designie użytkowym.

Powstaje piękna minimalistyczna architektura. Zdeformowane budowle i obiekty, wyglądem przypominające poskładane kartki papieru origami, budzą zachwyt godny największych dzieł sztuki. Taką architekturę tworzy m.in. Charles Ryan, u którego budynek to ostre krawędzie, kąty i nachylenia, które w całości tworzą niesamowicie harmonijną kompozycję.

Moda zawsze czerpała inspiracje z architektury, więc tym razem nie jest inaczej. Można zauważyć duży wpływ „subtelnej” sztuki japońskiej w najnowszych kolekcjach. Projektanci „bawiąc się” tkaniną uzyskują niesamowite kształty i detale, łudząco przypominające dzieła z papierowego origami. Alexander Wang, Phillip Lim, Gianfranco Ferre, Delpozo tak jak w papierze, tak i w materiale tworzą proste formy, które zachwycają na wybiegach. Delikatne tkaniny i ascetyczne kolory podkreślają dodatkowo niesamowity efekt „układanek”.

Więcej inspiracji znajdziecie na naszym Pintereście

 

Spotkania I #Trendywmodzie

Trendy w modzie to otwarte spotkania entuzjastów trendów i innowacji odbywające się cyklicznie od stycznia 2015 w klubie Pauza in Garden w Krakowie. Podczas spotkań będą prezentowane wykłady zaproszonych specjalistów, przedsiębiorców, projektantów, naukowców działających na styku mody, innowacji i prognozowania trendów. Spotkania mają na celu stworzenie przestrzeni wymiany doświadczeń dla projektantów, start-upowców, innowatorów, aniołów biznesu. Głównym celem jest przekazywanie wiedzy o innowacyjnych rozwiązaniach i kreatywnych przedsięwzięciach w sektorze mody, wizjonerach i zdolnych projektantach oraz trendach, które mogą wpłynąć na obraz polskiej mody.

Pierwsze spotkanie poświęcone jest wpływowi Internetu na trendy mody. Moda, tak jak inne dziedziny życia nie mogła pozostać obojętna na jego oddziaływanie. Jakie są tego przejawy? Jak zmieniło się jej oblicze? O tym wszystkim usłyszymy na pierwszym spotkaniu 29 stycznia w Klubie Pauza in Garden.

Weź udział i dołącz do grona trendwatcherów!

Zapraszamy!

Organizatorzy i partnerzy:
logo-42-up-200-px-smalllogo_BF&T_whiteff64aee512e341d28bb60fb3a37925c6        loga-pauza-in-garden-(1)

 

 

Patron medialny:

lounge magazyn

 

 

Sponsorzy:

logo_helion

Kolor 2015 I Marsala

   Każdego roku firma Pantone ogłasza nazwę koloru, który dominować będzie w świecie mody, wzornictwa i designu. Specjalna komisja zbiera się dwa razy do roku, by debatować nad odcieniem, który będzie tzw. must have. Pisałyśmy o tym, że w 2015 r. będzie to kolor MARSALA, który nazwą nawiązuje do włoskiego wina z Sycylii. Gustowne, eleganckie bordo z domieszką brązu nie jest łatwym kolorem. Ta dość przytłaczająca barwa ma przywodzić na myśl bogactwo i poczucie spełnienia. Jej ziemisty odcień ma przywoływać związek z naturą, co wpisuje się w jeden z głównych trendów prognozowanych na najbliższe lata – czyli powrotu do natury.

Kolor Marsala jest również opisywany jako ziemisty odcień winnej czerwieni. To kolor, który ma pobudzać ciało, umysł i duszę oraz dodawać pewności siebie. Leatrice Eiseman, dyrektor wykonawczy Instytutu Kolorów Pantone, wyjaśnia, że kolor Marsala kryje w sobie stabilność, której współczesna moda potrzebuje. Nie wszystkim jednak ten kolor kojarzy się z wyrafinowaniem i czymś gustownym. Krytycy wskazują, że odcień brudnej rdzy nie przywodzi na myśl przyjemnych skojarzeń. Mimo głosów sprzeciwu należy się spodziewać, że ten odcień będzie bardzo widoczny w 2015, nie tylko w kolekcjach jesienno-zimowych, ale również wiosennych. Przygotowałyśmy dla Was zestawienie jak go nosić i czym sugerować się przy wyborze nowych kolekcji.

Zerknijcie na naszego Pinteresta, gdzie jest tablica inspiracji MARSALA – https://www.pinterest.com/42UP/colour-marsala-pantone-2015/

Zapraszamy!

RAPORT I ZAKUPY „ON”

Rozwój Internetu spowodował łatwy dostęp do wszelkich dóbr, które chcemy posiadać. Ekscytację i zakupowane pragnienie towarzyszące nabywaniu kolejnych rzeczy zaspokajamy jednym urządzeniem. Tak naprawdę jedno kliknięcie dzieli nas od wymarzonych butów, torebki, sukienki. Czas wyprzedaży to moment, kiedy warto zastanowić się, jak wyglądają współczesne zakupy. Dlaczego wciąż kupujemy, mimo że nasze szafy pękają w szwach? I czy same zakupy są tylko przejawem konsumpcyjnego stylu życia, czy może kryją w sobie głębszy sens? Jeden klik, jedno zdjęcie i wymarzony produkt jest nasz!

Internet obchodził pierwsze urodziny, do kin wszedł Forrest Gump i Król Lew, a w Polsce ukazał się pierwszy numer magazynu o modzie ELLE. To był rok 1994. Od tamtego czasu świat bardzo zmienił swoje oblicze. Nawet najśmielsze prognozy nie przewidziały jak bardzo. Moda nie pozostała obojętna na ogromne zmiany społeczno-ekonomiczne. Kolorem, formą, stylem, reagowała na społeczne niepokoje i okresy dobrej prosperity. Obok idei przyświecających kreatorom, zawsze chodziło w niej o zysk. Przez dwie dekady zmieniła się tak bardzo, że zaskoczyła wszystkich. Zmieniły się też kanały promocji i sprzedaży. Przede wszystkim moda połączyła się z nowymi technologiami i od tego czasu stanowi z Internetem nierozłączny duet.

W 1994 roku zakupy były rytuałem. Wyjście do ulubionych butików oprócz zasobnego portfela, wymagało czasu i chęci. Oglądanie, mierzenie, obsługa klienta, były elementami bez których zakup nie mógł się odbyć. Status kupujących był podkreślany poprzez bywanie w salonach największych marek i obowiązkowy spacer głównymi ulicami miasta z torbami z logo projektantów. Wejście do salonu zarezerwowane było dla wybranych osób, które mogły sobie na to pozwolić. Dla tych mniej zamożnych, przekroczenie drzwi pilnowanych przez ochronę pozostawało w strefie marzeń. I pewnie byłoby tak nadal, gdyby nie Internet. To on wskazał nową drogę rozwoju kanałów sprzedaży. Sprawił, że światowe marki zaprosiły do swojego świata wszystkich, którzy mają dostęp do sieci. Na kontach w portalach społecznościowych pokazują wyidealizowany świat, który kreują wzmacniając pożądanie i chęć dołączenia do niego.

Financial Times opublikował informacje, że rosną obawy o branżę dóbr luksusowych i spadek zysków z powodu wolniejszego wzrostu takich rynków jak Chiny czy Rosja. Specjalistka od przewidywania trendów – Lidewilj Edelkoort, w jednym z raportów prognozowała trend na odwrót od dużych globalnych marek w stronę rzemieślnictwa i lokalnych projektantów. Marki, aby utrzymać zainteresowanie ze strony klientów, muszą wyjść im naprzeciw. Nawet najlepsza kolekcja nie przyniesie zysków, jeśli klienci nie będą emocjonalnie związani z marką. Media społecznościowe takie jak Instagram czy Facebook, tworzą aplikacje dla biznesu, które są znakomitym narzędziem marketingowym podnoszącym zysk. Największe amerykańskie sklepy z odzieżą notują coraz większą sprzedaż przez aplikacje na smartfony. Ponieważ żyjemy w czasach, w których najważniejszy jest obraz i wrażenia wizualne, sprzedaż głównie opiera się na takich komunikatach. Wystarczy zerknąć na Instagram, gdzie sprzedaż polega na udostępnianiu jak największej ilości ciekawych i kuszących zdjęć produktów opatrzonych atrakcyjnym podpisem, które trafią do olbrzymiej ilości użytkowników.

Sklep internetowy Net-a-porter.com, jako jeden z pierwszych połączył świat internetowych zakupów z realną witryną. Wykorzystał koncepcję natychmiastowych zakupów bez wchodzenia do sklepu. Otworzył tymczasowy punkt sprzedaży w Nowym Jorku z okazji Fashion’s Night Out. Pomysł opierał się o potraktowaniu window shop dosłownie i „rozciągnięcie” sklepu internetowego o witrynę, na której pojawiały się zdjęcia najnowszych kolekcji. Wystarczyło zrobić zdjęcie tabletem lub smartfonem wybranego modelu i zakupy był zakończony. Tymczasowy punkt sprzedaży w ciągu jednej nocy sprawił, że setki kobiet kupiło najnowsze kolekcje w internetowym sklepie. Połączenie światów realnego z internetowym okazało się korzystne nie tylko dla marek dostępnych w Net-a-porter.com. Klientki chwaliły się zakupami na swoich kontach w portalach społecznościowych publikując wpisy. Kreując siebie zapewniły reklamę markom i portalowi.

Zakupy w typowych sklepach internetowych, które spamują reklamami (słowo spamming również ma swój początek w 1994 roku!) przechodzą do lamusa. Teraz najmodniejsze są zakupy jednym kliknięciem! Facebook, Instagram, Twitter to darmowe narzędzia i wystarczy ciekawy pomysł oraz konsekwencja w działaniu, aby przyniosły zyski. Użytkownicy obserwujący profil są wręcz rozpieszczani przez marki, które poza produktami oferują coś o wiele bardziej cennego. Sprzedają styl życia, marzenia o nim i emocje z nim związane, a to wszystko możemy zdobyć za jednym kliknięciem. Światowej klasy marki przekonały się, że odpowiednie wykorzystanie aplikacji skutecznie zwiększa ich rozpoznawalność i przynosi wymierne efekty.

Marc Jacobs jest mistrzem budowania wizerunku marki w sieci! Wykorzystał media społecznościowe podczas otwarcia butiku w Nowym Jorku wprowadzając „społecznościową walutę” w postaci posta #MJDaisyChain. Osoby będące w sklepie, za wpisy w mediach społecznościowych opatrzonych tym hasztagiem, otrzymywały prezenty z najnowszej kolekcji. Doskonałe marketingowe posunięcie ze strony marki oraz świetny pomysł na kreację własnego wizerunku ze strony klienta. O krok dalej poszedł Oscar de la Renta, który zaprezentował kolekcję Jesień/Zima 2014 na Instagramie. Tydzień przed oficjalnym ogłoszeniem kolekcji, na profilu Oscar PR Girl, zostało opublikowanych siedem zdjęć z najnowszej kampanii. Osoby klikające na wybrane zdjęcie, kierowane były na stronę internetową brandu, gdzie przedpremierowo prowadzono sprzedaż.

Marki używają Internetu nie tylko do sprzedaży i promocji swojego wizerunku w sieci. Klienci oprócz towarów kupują też ich filozofię. Jak potężnym narzędziem są same aplikacje, wnioskować można patrząc na start-up prowadzony przez Davida Tischa z Jello Labs. Aplikacja SPRING rewolucjonizuje rynek mody, ponieważ proces zakupów zminimalizowano do jednego przesunięcia palcem po ekranie tabletu lub smartfona. Twórcy SPRING wiedzą, że przyszłość internetowych zakupów leży w aplikacjach. Ten projekt łączy funkcje portalu społecznościowego, platformy zdjęciowej i sklepu internetowego. Współpracę ze Spring podjęli: Opening Ceremony, Warby Parker, Suno, Surface to Air, Wes Gordon, Vans, Vince, Marchesa, Mary Katrantzou, Proenza Schouler, Public School, Rag & Bone. O tym, że aplikacja będzie hitem, może świadczyć fakt, że projekt swoim nazwiskiem, twarzą i produktami firmuje Beyonce!

Oczywiście nie wszystkie marki doceniają i umiejętnie korzystają z możliwości Internetu. Najbliższa przyszłość zweryfikuje, czy przetrwają trwającą zakupową rewolucję. Faktem jest, że nawet znani rzemieślnicy ulegają pokusie prowadzenia „sprzedaży” stylu życia w sieci. Kapelusznik Phillip Treacy założył konto na Instagramie i choć ma wyjątkowo mało obserwujących – bo lekko ponad pięć tysięcy, nie był w stanie promować się i sprzedawać bez mediów społecznościowych. Marka Burberry posiadająca rozbudową machinę związaną z mediami społecznościowymi, ma ponad dwa miliony obserwujących na Instagarmie. Większość z nich, nie może pozwolić sobie na zakup kolekcji, ale to nie przeszkadza w „przyjacielskiej” relacji między brandem a użytkownikami.

Przez dwie dekady musiało się wiele wydarzyć, aby dziś jedno „kliknięcie” było hucznie nazwane zakupami. Co będzie następne? Czy możliwy jest sukces na miarę największych marek bez pomocy Instagrama? Czy utrzymywanie butików w stolicach mody ma sens? Czy może będą one pełnić role wyłącznie reprezentacyjne? Czy należy się bać BEACONÓW, druku 3D lub skanowania klientów? Przyszłość zakupów i ich roli w życiu człowieka niesie wiele pytań, ale pewne jest, że trend na rozwój zakupów online będzie cały czas ewoluował. Przecież użytkownicy w Internecie kupują marzenie, tworzą sobie swoje miejsce i nikt i nic nie zabroni im być częścią świata ulubionych marek. A skoro od spełnionego marzenia dzieli ich jedno kliknięcie, to chyba warto czekać w kolejce.

*Prezentowany raport jest częścią pracy finałowej przygotowanej w ramach warsztatów Design & Fashion Writing w ramach 8. edycji Art & Fashion Forum w Poznaniu.

Kolor I Barwy podstawowe SS2015

Czerwony, żółty i niebieski – to barwy podstawowe prognozowane w nowych zestawieniach na sezon wiosna/lato 2015.

Żywe, czyste kolory rozświetlą garderobę po szarej zimie. Są alternatywą dla pastelowych propozycji z wybiegów pokazywanych co wiosnę w stolicach mody. Podczas analizy tego trendu, klarują się dwa nurty wykorzystujące podstawową paletę barw.

Minimalistyczne połączenie kolorów to pierwszy wyróżniony kierunek trendu. Proste, ascetyczne formy przywołują na myśl twórczość Pieta Mondriana. Artysta w ograniczony, selektywny sposób wykorzystywał w swojej twórczości jedynie barwy podstawowe. W stylizacjach będą dominować kontrastowe zestawienia czerwieni, niebieskiego i żółtego, które najlepiej prezentują się na prostych, pudełkowych formach.

Drugi nurt to ekspresyjne motywy z użyciem trzech podstawowych barw, obok których nie można przejść obojętnie. Nasycone i odważne zestawienia pojawiają się na nadrukach i aplikacjach jak w kolekcji CELINE wiosna/lato 2014, czy CHANEL jesień/zima 2014/2015. Ten trend już podchwyciły trendsetterki z branży i „oswajają ulicę” prezentując się w barwnych stylizacjach.

TRENDBOOK DUO

Trend DUO skupia się na tożsamości uczestników cyberświata. Współczesny użytkownik Internetu ma wiele jaźni, które może modyfikować i wymiennie stosować w zależności od potrzeb. W sytuacjach wielokulturowych, takich, jak istnienie w świecie realnym i wirtualnym, określenie tożsamości staje się zadaniem trudnym i wymagającym głębokiej analizy.

W świecie wirtualnym, to kim jesteśmy zależy od naszej wyobraźni i poziomu ingerencji w tożsamość, którą tworzymy w świecie rzeczywistym, w którym proces stawiana się „KIMŚ”, jest o wiele trudniejszy i bardziej złożony. Co za tym idzie? Jak zmieniła się estetyka pod wpływem zmultiplikowanych tożsamości istniejących na pograniczu świata realnego i wirtualnego? Czy użytkownicy Internetu popadają w internetową schizofrenię, czy może potrafią bawić się tożsamością i krążyć między światami?

Na te i inne pytania odpowiedzi szukajcie w drugiej części TRENDBOOKA INSPIRACYJNEGO „What’s Next?”

Życzymy miłej lektury i wielu inspiracji!

Link do darmowego ściągnięcia części DUO znajduje się poniżej:

Kolor I Orange is the new black!

Orange is the new black – to nie tylko tytuł serialu, ale trend na najbliższe sezony wiosna/lato 2015 i jesień/zima 2015/16!

Od kilku sezonów sztywny podział na kolory lata i zimy przestał być aktualny. Z tego powodu możemy spodziewać się, że pomarańcz będzie coraz częściej obecny w wielu kolekcjach. Co ważne, kolor ten prognozowany jest nie tylko w dodatkach, ale jako całościowy look!! Soczysty i intensywny pomarańcz przywołuje wspomnienie lata, a lekko stonowany kojarzy się z barwą spadających jesiennych liści. Na początku był promowany przez indywidualistów z branży mody, takich jak PRADA i jej kolorowe futra z kolekcji wiosna/lato 2011 czy dodatki z kolekcji jesień/zima 2011. Obecnie pomarańcz zdobywa mainstream! Moda ulicy, blogerzy oraz największe domy mody zachwycają się jego odcieniami. Pomarańcz jest promowany jako coś nowego i świeżego. A czy zdetronizuje czarny? Czas pokaże, ale skoro każdemu dobrze jest w czarnym, to w pomarańczowym może będzie jeszcze lepiej?

Po wiecej inspiracji zapraszamy na naszego pinteresta, gdzie jest tablica o identycznym tytule.

http://www.pinterest.com/42UP/colour-orange/

Zdjęcia: Wiosna 2015 style.com